Latest Entries
i znowu ten cyberromans, część pierwsza
all over the place / and how's your love life? / jest problem / olaszkocentrycznie

i znowu ten cyberromans, część pierwsza

Gdybym mogła być kuratorką własnego cyberromansu, bez wahania poleciałabym w szekspirowskie rejestry. Widziałabym to tak: on, ja i dużo gwałtownych uczuć. Bylibyśmy sobą nawzajem odurzeni, po równo usychalibyśmy z tęsknoty i równie rozpaczliwie przeklinalibyśmy okrutny los, który postawił między nami siedem tysięcy kilometrów. Niestety moja wirtualna miłość nie przebiega symetrycznie. To nie “Romeo i Julia” … Czytaj dalej

pozdrowienia z bezsennej nocy: o trosce i terapii
all over the place / jest problem / olaszkocentrycznie

pozdrowienia z bezsennej nocy: o trosce i terapii

Nie obraź się, ale Wydajesz się krucha Jesteś rozchwiana Myślałaś o terapii? Musisz o siebie zadbać Za dużo myślisz o innych Co cię obchodzą inni? Skup się na sobie Pozwól sobie pomóc Zobaczysz, dasz radę Będzie ci się łatwiej żyło     O, no i jak? Pomaga? Czujesz się lepiej? Nie obraź się, ale Wydajesz … Czytaj dalej

„ej, czemu nikt nie tańczy?” – o tym, że chyba nie opanowałam trudnej sztuki domówki
olaszkocentrycznie

„ej, czemu nikt nie tańczy?” – o tym, że chyba nie opanowałam trudnej sztuki domówki

Domówki są lodami waniliowymi imprez. Wszyscy je lubią! Zamiast bulić chore pieniądze za rozwodnioną wódę sour w barze, za trzy dyszki wyposażasz się w Carrefourze na cały wieczór. Są przyjaciele, kanapeczki, prażynki, ciepełko, czysty kibelek. Można porozmawiać o co tam u ciebie, a czasem znaleźć miłość na całe życie, a nie tak jak w tych … Czytaj dalej

sobotnie ruminacje, czyli mam okres i gadam bzdury
olaszkocentrycznie

sobotnie ruminacje, czyli mam okres i gadam bzdury

Krew tryska ze mnie mocnym, miarowym strumieniem. Mam, całkiem dosłownie, zły okres. Nie nadaję się do niczego oprócz picia kakałka pod kołdrą i czytania Melissy Broder. Ale mam klepnięte bilety do teatru, więc wychodzę. Jest szesnasta, mróz i mrok, wszystko bez sensu. Sztuka jest dobra, rozśmiesza mnie, wymusza skupienie, uruchamia głowę. Jestem w lekkim transie, … Czytaj dalej

Natalia to nie Czarny Protest – o aborcji i przywileju mówienia wyłącznie w swoim imieniu
jest problem / rant

Natalia to nie Czarny Protest – o aborcji i przywileju mówienia wyłącznie w swoim imieniu

Parę lat temu Caitlin Moran przyznała w swoim felietonie dla magazynu “The Times”, że więcej czasu zajął jej wybór blatów do kuchni, niż podjęcie decyzji o aborcji. “To nie nonszalancja” – podkreślała. Była dobrze sytuowaną mężatką i oddaną matką dwóch córek. Nie było tu mowy o życiowym ślepym zaułku, wyborze między złym, a złym. Po … Czytaj dalej

miłość w epoce online, cyberromanse i ataki paniki, część czwarta
all over the place / and how's your love life? / olaszkocentrycznie

miłość w epoce online, cyberromanse i ataki paniki, część czwarta

Po co rozwijać prędkość jeśli zmierza się donikąd? Bezcelowość tej relacji sprawia, że z naszych rozmów powoli uchodzi powietrze. Tych nieznośnych, wlokących się cisz jest coraz więcej. Nasze interakcje zawsze trzymają się tego samego rytmu. On pisze, ja odpisuję. Rozmawiamy. Rozmowa daje mi absurdalne, bezpodstawne poczucie, że jest mi bliski. Że jakby był tutaj, to … Czytaj dalej