Latest Entries
uzależnienia, lipiec 2016
olaszkocentrycznie / uzależnienia

uzależnienia, lipiec 2016

Honorowe uzależnienie: Elena Ferrante i jej neapolitańska tetralogia! Wiedziałam, że jeszcze kiedyś trafię na powieść, od której nie będę mogła się odkleić nawet przechodząc przez ruchliwą jezdnię, ale nie spodziewałam się, że będzie ich aż cztery. Lipiec upływa mi pod znakiem paranoi, że skończą mi się jej powieści i moje życie już nigdy nie odzyska … Czytaj dalej

tyrania makijażu – moja mama nawet z raną w brzuchu smaruje powieki błękitnym cieniem
jest problem / olaszkocentrycznie / rant

tyrania makijażu – moja mama nawet z raną w brzuchu smaruje powieki błękitnym cieniem

Na część mojej mamy, chodziłam wczoraj po mieście bez szpachli na twarzy. Nie zrobiłam nic, żeby ukryć konstelację krost na czole. Nie spłoniłam się fałszywym rumieńcem spod pędzla. Nie pociągnęłam przezroczystych rzęs czarną kleistą mazią. Wszystko przez mamę. Moja mama jest po sześćdziesiątce i należy do tego pokolenia, które uważa, że nie być piękną kobietą … Czytaj dalej

o romansie z dwudziestotrzylatkiem i autodestrukcji, część siódma – przydługa, ale ostatnia!
all over the place / and how's your love life? / olaszkocentrycznie / reminiscencje

o romansie z dwudziestotrzylatkiem i autodestrukcji, część siódma – przydługa, ale ostatnia!

Po trzech godzinach bylejakiego snu, budzą mnie mdłości. To kac i wstyd. Wstydzę się wczorajszych upokorzeń, ale jeszcze bardziej wstydzę się tego wstydu. Bo dwa tysiące szesnasty tak mi dowala, że mam wszelkie prawo być rozchwiana. Najpierw zimowe stany depresyjne i rozpaczliwa szarpanina z zaburzeniami odżywiania, potem miesiąc niehigienicznej hedonki i niekończącego się napięcia z … Czytaj dalej

o romansie z dwudziestotrzylatkiem i autodestrukcji, część szósta, niestety dopiero przedostatnia
all over the place / and how's your love life? / olaszkocentrycznie / reminiscencje

o romansie z dwudziestotrzylatkiem i autodestrukcji, część szósta, niestety dopiero przedostatnia

Wbrew temu co mówią hollywoodzkie filmy, kasyno nie działa znieczulająco. Z każdym kolejnym opróżnionym drinkiem (nie wiem skąd się biorą – czyżby A.?), jestem coraz bardziej obolała mentalnie. Im więcej chleję, tym bardziej oczywiste staje się, że nie umiem już ekscytować się Sprawą Jasona. Pewnie dlatego, że przy moich nowych problemach jest on jak złamany … Czytaj dalej

great, britain! brexit boli mnie bardziej niż zdrada
jest problem / olaszkocentrycznie / rant

great, britain! brexit boli mnie bardziej niż zdrada

Nie byłabym sobą, gdyby nie Anglia. Miałam czternaście lat i zero tożsamości kiedy spędziłam swoje pierwsze trzy tygodnie w Brighton. Przesiąkłam tam wszystkim od zamiłowania do tandetnej złotej biżuterii i używanych książek po głębokie przekonanie, że dyskryminacja to największe zło tego świata, bo wszyscy ludzie są równi i zasługują na miłość i dobroć. Latem 2004 … Czytaj dalej