Latest Entries
o akordeonach i paryskiej przygodzie w dziewięćdziesiątym ósmym
olaszkocentrycznie / reminiscencje

o akordeonach i paryskiej przygodzie w dziewięćdziesiątym ósmym

Gdybym zamiast w Warszawie mieszkała w filmie o Warszawie, na każdej ulicy rozbrzmiewałaby muzyka akordeonowa. Akordeon to mój naukochańszy instrument muzyczny. Z zasady nigdy nie mijam ulicznego akordeonisty bez wrzucenia mu piątaka i – jeśli to możliwe – krótkiej pogawędki. Bo pęka mi serce. Akordeon to  niełatwy do opanowania instrument, więc kiedy spotykam człowieka, któremu … Czytaj dalej

coś mi mówi, że w tym roku będę królową życia
all over the place / olaszkocentrycznie

coś mi mówi, że w tym roku będę królową życia

Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do myśli, że zapanował dwa tysiące szesnasty, a już wiem, że będę jego królową. Drugiego dnia roku wstałam z mocnym postanowieniem niewychodzenia na ten cholerny piętnastostopniowy mróz. Niestety – mój zaplanowany obiad, czyli mamine pierogi, które przysłoiczyłam w Wigilię, rozmroziły się w bezkształtną mączno-grzybowo-kapuścianą breję. Szybko wdrożyłam plan awaryjny – tajskie … Czytaj dalej

zamiast postanawiać, podsumowuję 2015!
bucket list / listography / olaszkocentrycznie / reminiscencje

zamiast postanawiać, podsumowuję 2015!

W 2015 znowu było mało miłości, ale za to dobro goniło dobro. Może i skreśliłam zaledwie 13 punktów z mojej listy rzeczy do zrobienia przed śmiercią, ale część z nich była rewolucyjna. Ku pamięci spisałam listę najfajniejszych momentów minionego roku. Ta-dam! Olaszka dostaje pracę: po latach swobody i nędzy dotarłam wreszcie za stacjonarne biureczko. Je … Czytaj dalej