Latest Entries
krótka historia starszej pani w modnej kawiarni
olaszkocentrycznie

krótka historia starszej pani w modnej kawiarni

Dzień wczorajszy. Kawiarnia na opustoszałym Placu Zbawiciela. Niemrawo stukam w klawiaturę z nadzieją, że wystukam przyzwoity felieton. W pewnej chwili podnoszę wzrok i ze zdumieniem odkrywam, że wisi nade mną twarz starszej pani. Uśmiecham się zachęcająco.    staruszka: Najmocniej panią przepraszam, czy dziś jest 1 maja? ja: Nie, dopiero 30 kwietnia… staruszka (nieśmiało, lekko zawstydzona): … Czytaj dalej

olaszkocentrycznie

nie wierzę, że w 2016 wciąż gadam o zasadności parytetów

Poniedziałkowy wieczór. Stoję tyłem do baru w Planie B, opieram się łokciami o kontuar, piję drugą lampkę czerwonego wina. Od dziesięciu godzin pracy i alkoholu szumi mi trochę w głowie, ale staram się podtrzymać rozmowę z kolegą. OK, skłamałam. Wcale nie mam ochoty na podtrzymywanie rozmowy, tylko na zmianę tematu. Bo jest 2016 rok, a … Czytaj dalej

chaotycznie o wychodzeniu ze złego miejsca
all over the place / olaszkocentrycznie

chaotycznie o wychodzeniu ze złego miejsca

Ta zima nie była dobra. Pobalansowałam trochę na pograniczu depresji. Czułam się na raz smutna i znudzona, spragniona spokoju i wrażeń, wściekła i apatyczna. Głowa jest zbyt cenna, żeby jej urządzać taki poligon, więc wyżyłam się na ciele. Frustracja niczym karma wróciła do mnie w postaci nadprogramowych kilogramów, które pokryły te wcześniej zdobyte, także nadprogramowe. … Czytaj dalej