Latest Entries
chyba wszyscy jesteśmy najgorszymi ludźmi na świecie, a ja na pewno
jest problem

chyba wszyscy jesteśmy najgorszymi ludźmi na świecie, a ja na pewno

Uzależnienia. Od czasu, kiedy Małgorzata Halber (znana fanom najlepszych imprez w stolicy jako połowa Bad Bitches) wydała „Najgorszego człowieka na świecie” i zatrzęsła Polską swoimi prostym i dobitnym „jestem alkoholiczką”, szum rozmów o nałogach nie ustaje w moim mieście ani na sekundę. Wszyscy się spowiadają, może nawet zrobiła się na to moda, ale to dobrze, … Czytaj dalej

oglądam / olaszkocentrycznie / reminiscencje

jako zdeklarowana wieśniara, prawie spłakałam się na filmie „disco polo”. ale nostalgia!

Film „Disco Polo” Maćka Bochniaka, nie jest filmem dla fanów disco polo, ale nie jest też filmem prześmiewczym – nie toczy beki i nie wartościuje. Właściwie, to tylko marginalnie jest o muzyce. Można powiedzieć, że jego głównym tematem jest Polska lat dziewięćdziesiątych, wybuch kapitalizmu, amerykański sen przetłumaczony na polskie realia, ale przecież nic nie odzwierciedla, nie dokumentuje, … Czytaj dalej

jestem predestynowana do wiecznego „trawa bardziej zielona” – kiedy ja cię ujrzę, anglio?
olaszkocentrycznie

jestem predestynowana do wiecznego „trawa bardziej zielona” – kiedy ja cię ujrzę, anglio?

Od wczoraj czuję się, jakbym miała w brzuchu pięć kilo ołowiu. N.B. przenosi się do Londynu. Dziś o dwunastej zasiądzie w samolocie, z życiem upchanym do wielkiej walizy. Wczoraj zjadłyśmy pożegnalne polskie węglowodany, wypiłyśmy ostatni koktajl na siedmiu rodzajach alkoholu w Barze Smutek. N.B. smuci się, że opuszcza Polskę, a ja, że ugrzęzłam tu na dobre. Poznałyśmy … Czytaj dalej

oscary po warszawsku
oglądam / olaszkocentrycznie

oscary po warszawsku

Jeśli spędzać z Oscarami calutką noc, to tylko wtedy, kiedy Polska walczy o aż pięć statuetek. Założenie było takie, że przez całą noc ktoś pełni Oscarową wartę w Barze Smutek, reszta wpada jak może – czy to na początek ceremonii, czy na koniec. Ja przyszłam w towarzystwie J.O., prosto z teatralnej przygody z Jamesem Franco i Chrisem … Czytaj dalej

breaking news:  c h o d z ę  do pracy – o zmianach nagłych i rewolucyjnych
olaszkocentrycznie / pracocha

breaking news: c h o d z ę do pracy – o zmianach nagłych i rewolucyjnych

Rewolucyjne zmiany przychodzą niepostrzeżenie. Jeden telefon, półgodzinna rozmowa i przestałam być tłumaczem. A przynajmniej przestałam być przede wszystkim tłumaczem. Praca, która przez długie miesiące nie chciała dać się znaleźć, tym razem znalazła mnie. Upragnione, przepisowe osiem godzin dziennie. Wcale nie nine-to-five, wcale nie od poniedziałku do piątku, ale jednak osiem godzin. Pięć razy w tygodniu. … Czytaj dalej